Dlaczego Zawiszy Bydgoszcz nie wyszło?

Zdobyty w 2013 roku Puchar Polski przez Zawiszę Bydgoszcz, okazał się łabędzim śpiewem dla „Rycerzy Pomorza”. Kolejne lata to powolny upadek klubu, który skutkował fatalnymi wydarzeniami z 9 czerwca 2016 roku, kiedy to klub z powodu braku licencji, został zdegradowany do B-klasy.

Miłe złego początki

W sezonie 2012/2013 klub z Bydgoszczy zdołał, po 19 latach tułaczki po niższych ligach, awansować do Ekstraklasy. Pierwszy sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej był dla Zawiszy niezwykle udany. Piłkarze Ryszarda Tarasiewicza zajęli 8. miejsce, co jak na beniaminka, było bardzo dobrym wynikiem. Potrafili ograć m.in. Legię Warszawa na własnym boisku 3:1, która w tym samym sezonie pewnie zdobyła tytuł Mistrza Polski. Najlepszy mecz w sezonie, Zawisza rozegrał u siebie z Piastem Gliwice. Pokonali wówczas ekipę ze Śląska 6:0, a cztery bramki zdobył Michał Masłowski, który notował wówczas najlepszy okres w karierze. Prawdziwy sukces, ówczesny beniaminek Ekstraklasy odniósł w Pucharze Polski. Zawiszanie pewnie awansowali do finału, w którym zmierzyli się z Zagłębiem Lubin. Wygrali to spotkanie, po karnych 6:5 i był to pierwszy Puchar Polski w historii klubu. Kolejny sezon był już kompletnie inny. Piłkarze z Bydgoszczy przegrywali wiele spotkań, tracili mnóstwo bramek i w efekcie spadli z Ekstraklasy, pomimo faktu, iż do ostatniej kolejki walczyli o utrzymanie. Grali również w eliminacjach do Ligi Europy, gdzie musieli uznać wyższość belgijskiego SV Zulte Waregem. Na wyjeździe przegrali 1:2, a na własnym boisku 1:3. Kolejna kampania nie zapowiadała się źle. 5 miejsce w 1.lidze nie zwiastowała problemów klubu. Wiele złych znaków zaczęło dochodzić pod koniec sezonu, na jaw wyszły olbrzymie problemy finansowe Zawiszy Bydgoszcz. Finalnie, klub nie otrzymał licencji i w efekcie olbrzymich problemów finansowych spadł do B-klasy, najniższej poziomem ligi w Polsce.

Odrodzenie i teraźniejszość

Co się stało, że klub z Bydgoszczy stracił tak wiele? Wiele błędów leży po stronie byłego prezesa Zawiszy – Radosława Osucha. Początkowo przyczynił się on do sukcesów klubu, jednak potem jego zarządzanie było nie do końca prawidłowe. Klub pogrążył się w długach, co było efektem braku licencji. Dodatkowo wielu kibiców zaczęło bojkotować spotkanie i olbrzymi stadion w Bydgoszczy zaczął świecić pustkami. W klubie zaczął wówczas panować chaos, piłkarze zaczęli bojkotować, a bardzo symboliczne były słowa ówczesnego trenera, który otwarcie przyznał, że kiedy zespół grał w 1lidze, to na ostanie nie miał pewności czy ktokolwiek pojedzie na ostatnie ligowe spotkania. 

Po tych wszystkich zdarzeniach, Zawisza, wspomagany przez kibiców regularnie awansuje i pnie się po kolejnych szczeblach rozgrywkowych w Polsce. W pierwszym sezonie, awansowali z B-klasy, w kolejnych: z A-klasy, okręgówki i IV ligi. Obecnie, Zawisza Bydgoszcz występuje w III lidze polskiej, w grupie drugiej. Na chwilę obecną po 8. kolejkach, podopieczni Piotra Kolca zajmują 5. miejsce ze stratą 5-ciu punktów do liderującej Olimpii Grudziądz.